Szczeciński Szybki Tramwaj wozi już pasażerów

Pierwszy weekend funkcjonowania Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju sprzyjał wycieczkom na Prawobrzeże. Przez cały weekend można było za darmo korzystać z nowej trasy na Osiedle Słoneczne.

Zainteresowanie było dość spore, szczecinianie wybierali się na przejażdżkę całymi rodzinami. Nie obyło się jednak bez problemów. W tramwajach doszło dwukrotnie do połamania pantografów, doszło także do awarii sieci trakcyjnej. Usterki były na bieżąco usuwane.

Dzięki nowej trasie tramwajowej, podróż z centrum Szczecina do pętli na ulicy Turkusowej trwa kilkanaście minut. Można tam dojechać tramwajami linii 2 i 8.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

5 comments on “Szczeciński Szybki Tramwaj wozi już pasażerów

  1. Awaria trochę popsuła uroczyste otwarcie linii, ale takie rzeczy się zdarzają – lepiej że na początku, a nie później. Byłam na przejażdżce i bardzo mi się podobało. Poza tym te widoki z okna z Mostu Pionierów… przepiękne! 🙂

  2. Te awarie to jakaś kompromitacja. Nie mogli tego sprawdzić wcześniej, czy wszystko działa jak należy? Chciałam pojechać z dziećmi i pokazał im szybki tramwaj, a tutaj nasza podróż skończyła się na Basenie Górniczym, bo gdzieś dalej zerwała się sieć trakcyjna.

  3. Wczoraj była kolejna awaria. Tym razem przy Granitowej urwał się pantograf i wieczorem zamknęli całą linię. Jak oni zrobili tę sieć trakcyjną, że takie cuda się tam dzieją? Przecież SST ma służyć szybkiej komunikacji, a nie wycieczkom na zasadzie – dojadę/nie dojadę…

  4. Gdyby nie te awarie, byłoby naprawdę super. Jechałam już parę razy i komfort jest nieporównywalny do tego co wcześniej było na Gdańskiej, no i do Turkusowej dojeżdża się naprawdę szybko. Myślę, że wielu pasażerów autobusów pośpiesznych szybko przekona się do SST.

  5. Zawsze znajdą się tacy co skrytykują. Ważne, że tramwaj ruszył i jeździ, a wpadki się zdarzają. No chyba, że buduje linię tramwajową, po czym okazuje się, że może jeździć tylko jedna linia tramwajowa, bo nie ma odpowiedniego zasilania. Także Szczecin pod tym kątem, jednak ma się czym chwalić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *